Bądź na bieżąco!



Zapisz się do naszego newslettera
i ciesz się najnowszymi informacjami
z Twojego regionu.

Od dziś będziesz wiedział(a) wszystko to, co dzieje się interesującego nie tylko w Twoim sołectwie lecz także w całej Twojej okolicy. Nie zwlekaj, zapisz się już teraz!

zapisz się
Bądź na bieżąco!
zapisz się Zapisz się do naszego newslettera i ciesz się najnowszymi informacjami z Twojego regionu.
DZIŚ:
czwartek,25 kwietnia
Imienieny:
Marek, Jarosław, Wasyl
dziś
pogoda_1
°C
jutro
pogoda_2
°C
Wyznacz trasę swojej podróży
1
2
Historia
obrazek
Z najdawniejszych notatek historycznych o Krzykosach wiadomo , że w 1393 roku należały one do biskupstwa w Poznaniu. Innym starym, ale bardziej konkretnym zapisem o Krzykosach jest informacja , że Franciszek Krzykowski - dziedzic dóbr Krzykosy i Dąbrówka fundował w 1623 roku kościół w Kłodawie pod wezwaniem WNMP.
W późniejszych latach Krzykosy prawdopodobnie parokrotnie zmieniały swych właścicieli. Jednym z nich był Antoni Gorzeński - stolnik poznański, który w 1759 roku był fundatorem kościoła parafialnego w Borysławicach.
Przed I wojną światową Krzykosy były siedzibą gminy . W końcu XIX wieku majątek ziemski Krzykos został kupiony od przejściowego żydowskiego właściciela przez zamieszki w Warszawie rodzinę Grudzińskich: Michała i Adamię z Brochockich oraz pięcioro ich dzieci: Zygmunta, Aleksandrę, Stefanię , Leonię i Władysława. Michał buł nauczycielem w Warszawie. Adamina pochodziła z ziemiańskiej rodziny Brochockich. Lubiła wieś i wiele godzin spędzała w sadzie owocowo- warzywnym przylegającym do podwórza od strony Rgilewki. Zygmunt był znanym lekarzem, pionierem polskiej rentgenologii. Aleksander był inżynierem ogrzewnikiem, wybitnym specjalista w tej dziedzinie. Władysław był matematykiem oraz inżynierem elektrykiem. Stefania Stefania wyszła za mąż za Bronisława Wilenda, właściciela majątku Luboniek, a Leonia za Wacława Kuńczyńskiego, kierownika rejonu dróg wodnych w Myszkowie. Jako zawodowo i materialnie niezależne dzieci Michała i Adamity nie traktowały Krzykos jako źródła zarobkowania, ale jako miejsce wypoczynku i spotkań rodzinnych. Poza Stefanią która miała trzech synów: Jana, Michała i Stanisława, pozostałe cztery małżeństwa były bezdzietne.
Wobec braku rolników w rodzinie, gospodarkę rodzinna prowadzili różni administratorzy przeważnie ze spokrewnionej rodziny Brochockich. W Krzykosach do swej śmierci zamieszkiwali: Michał- zmarł w 1913 roku i Adamita- zmarłą w 1930 Roku. Z ich dzieci najdłużej, bo do około 1925 roku zamieszkiwała w Krzykosach Leonia ( do swego wyjścia za mąż).
W latach 1890-1939 majątek Krzykosy obejmował około 550ha w tym około 65ha lasu. W 1939 roku majątek został odebrany właścicielom przez Niemców, a po wojnie rozparcelowany, przy czym większość okazałych budynków gospodarczych, tworzących podwórze zostały rozebrane.
Członkowie rodziny Grudzińskich obecnie już nie żyją, a ich groby znajdują się na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
O dworcu w Krzykosach można wspomnieć, że już około 1900 roku nowi właściciele Krzykos uważali go za bardzo stary, zasługujący na gruntowny remont lub przebudowę, którego jednak nie przeprowadzono.
W początku lat dwudziestych zaprowadzono w Krzykosach lokalną elektryczność (na prąd stały 120 z baterią akumulatorową), a po paru następnych latach latach uruchomiono także w dworku kanalizacje z wodociągami.
W latach trzydziestych został przez Aleksandra Grudzińskiego wewnętrznie przebudowany i unowocześniony kwadratowy budynek miedzy dworkiem a podwórzem tzw. „ Biały domek”. Dworek otoczony był przez ozdobny stary park, dochodzący do rzeki Rgilewki. W środku parku, naprzeciw dworu znajdował się okrągły staw połączony wąskimi kanałami z Rgilewką. Dla umożliwienia przejścia tymi kanałami zbudowane były drewniane mostki.
Od przebiegającej obok Krzykos głównej szosy Warszawa – Poznań prowadziła do dworku piękna zadrzewiona lipowa aleja. Przed dworkiem znajdował się duży okrągły klomb z otaczającą go drogą wjazdową – wyjazdową, a z drugiej strony dworku między nim a studnią duży klomb z roślinami ozdobnymi. Drzewa owocowe i warzywa znajdowały się w przylegającym do parku, osobno ogrodzonym sadzie owocowo- warzywnym. Na skraju podwórza, przy parkanie znajdowała się głęboka studnia z żurawiem.

GALERIA ZDJĘĆ
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy
Dodaj komentarz

UWAGA! Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych użytkowników. ZALOGUJ SIĘ | ZAREJESTRUJ SIĘ